Na czas wciąż nie ma lekarstwa
Biegnie on ciągle i się nawarstwia
Po co on pędzi, jak ciuchcia gna?
Do dnia, do nocy, do nocy do dnia
Tą świata wirówkę wciąż w łapach ma
Obraca, obraca i nie ma nadziei,
że następnym dniem się z tobą podzieli.
A co nie jest - tego nie ma :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz