poniedziałek, 4 listopada 2013

Antywokacja

Litwo ojczyzno nie moja,
Niech wolność Ci na zdrowie.
Nie ronię łzy ze smutku
Nie tęsknię po Tobie.

Nie cenię Cię nie wielbię,
Bo żeś już nie moją
W ostrą swą spójrz bramę,
Tam gdzie cienie stoją.

W wylizane ściany motłoch zabiegany
Przynosi swych kolan powgniatane rany
Klęczą zagubieni w łono twe wpatrzeni
Bez swej Ostrej Damy zginą zagubieni

Ja żem już powrócił na ojczyzny łono
W reklam fal rozmyte bilbordów zasłony
Niemne oczy mrocznością spowite
W świecie przedawnionym ,który dla mnie jest bez sensu i nie chce mi się dalej rymować TAK :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz