Litwo ojczyzno nie moja,
Niech wolność Ci na zdrowie.
Nie ronię łzy ze smutku
Nie tęsknię po Tobie.
Nie cenię Cię nie wielbię,
Bo żeś już nie moją
W ostrą swą spójrz bramę,
Tam gdzie cienie stoją.
W wylizane ściany motłoch zabiegany
Przynosi swych kolan powgniatane rany
Klęczą zagubieni w łono twe wpatrzeni
Bez swej Ostrej Damy zginą zagubieni
Ja żem już powrócił na ojczyzny łono
W reklam fal rozmyte bilbordów zasłony
Niemne oczy mrocznością spowite
W świecie przedawnionym ,który dla mnie jest bez sensu i nie chce mi się dalej rymować TAK :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz