poniedziałek, 4 listopada 2013

Szedłem i szedłem ...

Oczy węglami żaru mi płoną
Ogień się staje świata zasłoną
Smugą energii maca obłoki
Zmienia co widzę w martwe widoki

Mrokiem zadymił oko źrenicy
Świat cały sadzą stał się pokryty
Cieniem co blasku ostrego matnią
Nie, nie uciekaj - zaczekaj światło!

W którą ja stronę pójdę za Tobą?
Nie widzę drogi, kroków przed sobą
Daj mi gorącą dłoń - uścisk swój
Szedłem i szedłem na oślep. 
STÓJ!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz