wtorek, 22 lipca 2025

mało mi


I ciągle mi cię mało
chwilo ma piękną 
powiedz ile z was
mi jeszcze zostało?
Albo nie mów trwaj
tylko przy mnie 
Niewinnie
Tak jakbyś tu tylko dla nas była
Moja przemiła
Że też ci się zdarzyć chciało 
I ciągle mi cię mało 
Gdy ciebie nie ma 
A pragnienie głęboko zostało 
Byś była przy mnie 
Istnieniem mnie napełniła 
O chwilo moja 
W twoim objawieniu siła 
Przyszłaś bo mogłaś 
Bo cię poprosiłem 
Bo wiedziałaś że cię chciałem
I taką piękną dostałem 
Że wola i wiara i cuda 
Że widzisz i wiesz 
Znowu się uda 
Przeniesiesz góry 
Swojego lęku 
By pokonać strach
Co czai się po ciemku
I śmiałość znajdziesz
Na życia zakręcie 
Zostanie tylko stare zdjecie
W cichym zakamarku
oka mgnienie błyśnie
Los twój jak liść 
Na drzewie zawiśnie 
Poczujesz że żyjesz
Że to tutaj i teraz 
W świata kształt przybiera
Co patrzy na ciebie 
Wszystkim dookoła 
Woła cię do siebie
Świata siłą woła

Dziękuję ci chwilo 
Za to że jesteś 
Ze mną 

Kolejna ballada o żołnierzu

Przynieś mi plecak kochana żono
Jadę zabijać, przysięga złożona
Będę plondrował łupił i grabił
Nie jestem człowiekiem - rozkaz go zabił
Hełm mi przysłonił myśli o życiu 
Zabrał nadzieję, odebrał ją skrycie
Nie ma już dla mnie szansy przetrwania
Nawet gdy ciało wróci z wygnania
Miłość i dusza polegną w grobie
Bo umysł i pamięć zapomną o tobie
Więc śmiało żolnierzu idź zabijać
To twoja chwila - kula niczyja
Weź w dłonie swoje ciężki karabin
Zabij człowieka, zabij, zabij!
I powiedz, żonie żołnierza martwego
Że twoja miłość już nie dla niego
Udawaj - tak właśnie zrobić musiałeś
Palec na spuście nie ty naciskałeś
Bo przecież nienawiść nim kierowała
Armia wrogości u progu stała
Nie licz ile serc dziś zatrzymałeś
Musiałeś go zabić, bo rozkaz dostałeś
Śmiertelne echo, co mówi, że trzeba
Miliony ludzi wysłać do nieba
Nie masz czasu w bojowym znoju
Się zastanowić, kto za tym stoi
Blokując ludzkie chwil szczęścia przyjście
Na świat, co hukiem noc w dzień zamienia
Przenicowując kruche istnienia
W stos kości żyzną ziemią przykryty
Imieniem w skale nazwa wyryta
Że był i nie ma , dzielnie że poległ
Nieznany żołnierz - kiedyś człowiek
Dzisiaj tu leży w zbiorowym grobie
Ten, co pochopnie swego istnienia
Użyczył panom z sercem z kamienia

piątek, 11 lipca 2025

Chytre przeinaczenie

Nie ma z kim tutaj szczerze pogadać

myślę jak tobie pytanie zadać?

Czy się obrazisz gdy szepnę słowo

przeinaczone rozumem celowo

by przyjaźń prysła zaplanowane

przygotowanym chytrze majdanem

co wrogość uznał za dobre wyjście

by na myśl moją zamknąć drzwi przyjście

Nie pytam