Pyłem przeszłości ciekawość przykryło
Że nic nie jest warte twe odkrywanie
W nicość istotę niszcząc poznania
Zaślepią ci oczy obrazu przekazem
Co niczym innym jak tylko rozkazem
By życie twoje darować dla sprawy
Wszystko byś nie był prawdy ciekawy
Twoje istnienie w konsumpcję zamienią
Byś myślał że warto kupić wspomnienia
Nie swoje, bo życia się boisz, człowieku
Utopisz swe smutki w płatkach na mleku
Zrobisz co każą bez zastanowienia
Zmienisz się dla nich w byt bez sumienia
Zapytasz a co ona właściwie zmienia
Więc po co szukać tego sumienia
Gdy nie wiesz tego ja ci nie powiem
Przekonasz się leżąc w płytkim grobie
Bo coś ci umknęło skoro zapytałeś
Za krotko istnienia istoty szukałeś
Za dobrze ci było ale się skończyło
Następnym razem nie będzie tak miło
A może nie będzie następnego razu
Zostaniesz na wieki zastygłym głazem
Bezwolnym jak za swego życia byłeś
Bo za życia w głaz swe serce zmieniłeś
Więc ile cię jeszcze zostało człowieku
Zdążysz wymyśleć nim zatrzasną wieko
Czy przekroczysz swoje ograniczenia
Nad materialne umysłu pragnienia
Wzniesiesz się ponad swoje ego
Co szuka istnienia ale nie swojego
Więc nie żałuj tego czego nie było
Ledwie się zaczęło a już się skończyło
Było i nie ma choć dalej kręci się ziemia
Zatacza orbity kołem przeminienia
Znajdziesz odpowiedź na pytanie?
Czy dusza coś zmienia?
Bo z pustką zostaniesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz